W dzisiejszym poście o moim ulubionym peelingu - kawowym. Nie tylko ze względu na swoje właściwości złuszczające, ale obłędny kawowy zapach ale także jako wymówka do zaparzenia następnej kawy:).
Peeling kawowy robię systematycznie 2-3 razy w tygodniu i uważam, że jest najlepszy. Kto spróbuje, na pewno pozostanie mu wierny i przekona się o jego skuteczności. Przepisów na peeling kawowy jest kilka. W zależności co mam pod ręką lub czy mam dużo czasu, taki peeling wybieram. Peeling świetnie złuszcza naskórek, wygładza jak żaden inny kosmetyk i pomaga w walce z cellulitem.
Jak robię peeling?:
Po pierwsze wypijam dużo kawy, bo jestem kawoholiczką:). Fusy zostawiam, a następnie mieszam z innym dodatkami.
Najszybszy peeling kawowy:
- dwie łyżki kawy naturalnej,
- żel lub olejek pod prysznic,
- 2-4 łyżki kawy naturalnej,
- dwie łyżki cynamonu lub imbiru
- około 4 łyżki oliwy, oliwki dla dzieci lub żelu pod prysznic ( ja dodaje tak na oko;))
Peeling kawowy z solą lub cukrem:
- 4 łyżki kawy naturalnej,
- łyżka cynamonu
- łyżka gruboziarnistej soli lub łyżka cukru,
- oliwka,oliwa lub żel pod prysznic,
Peeling kawowy z olejkiem eterycznym:
- 4łyżki kawy mielonej,
- oliwka,oliwa lub żel pod prysznic,
- olejek eteryczny,
Zaparzamy kawę w małej ilości wody, ewentualnie nadmiar wody odlewamy. Na jednorazowy zabieg wystarczą 2-4 łyżeczki kawy(ja lubię dużooo kawy:)). Pamiętajcie, że konsystencja kosmetyku ma być gęsta.
Fusy mieszamy z oliwą(oliwką lub żelem) pod prysznic i wybranymi dodatkami. Peeling nakładamy na zwilżoną skórę i masujemy dłońmi całe ciało. Możemy także użyć szorstkiej rękawicy do zabiegu. Następnie peeling zmywamy letnią wodą.
A teraz zaparzamy kawę i udajemy się pod prysznic;).
A teraz zaparzamy kawę i udajemy się pod prysznic;).
![]() |
| bittersweet |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz